bawmy_sie_bawmy_sie

Bawmy się! Bawmy się! 

Zabawa to najważniejsza czynność naszych dzieci. Dzieci nie muszą być jej uczone ani do niej zachęcane, pojawia się ona zupełnie spontanicznie, jest zwykle przyjemna i nie ma konkretnego celu.

 

Niestety, wielu rodziców, chcąc by ich dzieci szybko się rozwijały, osiągały sukcesy, uczyły się języków, uważa, że szkoda czasu na zabawę. Że dzieciaki powinny robić coś, co przynosi wymierne efekty (jak poznawanie nowych słów w obcym języku) i zbliża je do jakiegoś odległego celu, wyznaczonego przez dorosłych (jak np. studia za granicą lub dobra praca w korporacji). Ale czy to na pewno dobra droga? Znalezienie czasu na zabawę jest niezwykle ważne, zwykle nawet ważniejsze niż wciśnięcie w grafik dodatkowego treningu tenisa lub czwartego języka obcego. Zwłaszcza dla dzieci poniżej dziesiątego roku życia. Zabawa daje dzieciom możliwość ćwiczenia, sprawdzenia się w różnych rolach społecznych, rozwijając przy tym samokontrolę. Pozwala na zużytkowanie energii, której dzieciaki mają tak dużo, że trudno im usiedzieć w ławce. Jest to sposób na poznanie świata i swojego miejsca w nim. W trakcie zabawy dzieci uczą się życia w naszym świecie znaczeń i wartości, jednocześnie eksperymentując i ucząc się na swój własny sposób. Lew Wygotski, rosyjski psycholog, który dokonał przełomu w psychologii rozwojowej uznawał trzy funkcje zabawy:

1. Tworzenie „strefy najbliższego rozwoju” – „strefą najbliższego rozwoju” Wygotski nazywał zadania, czynności, które są już dla dziecka możliwe, dostępne, ale jeszcze ich nie spróbowało. W zabawie dziecko może zachowywać się ponad swój wiek i dzięki temu osiągnąć wyższy poziom rozwoju, bez ograniczeń istniejących w rzeczywistości (poza zabawą).

2. Oddzielanie myśli od działań –  które może zajść przez zdolność dziecka do wyzwolenia się z zewnętrznych ograniczeń poprzez swoją aktywność w sytuacji wyobrażonej.

3. Wspomaganie rozwoju samokontroli – dzieje się ono na dwa sposoby – poprzez podporządkowywanie się ustalonym przez samo dziecko zasadom zabawy oraz tworzenie się monologu wewnętrznego.

Zabawa to także naturalny sposób komunikacji dziecka, które nie ma jeszcze zasobu słownictwa dorosłego. W spontanicznej zabawie dzieci mogą w pełni wyrazić siebie, swoje uczucia i przeżycia. Dzięki zabawie mogą też poszerzać swoje słownictwo – wchodząc w różne role w zabawie symbolicznej, naśladując dorosłych, uczą się wykorzystywać nowo poznane słowa.

pexels-photo-225017

 

Jak się bawić?

 

Gdy już znajdziemy czas na zabawę z dzieckiem pojawia się pytanie – jak się z bawić? Po pierwsze – nic na siłę- dziecko może chcieć bawić się z nami, ale może też akurat potrzebować pobawić się samemu. Warto słuchać i obserwować sygnały, wysyłane przez dziecko. Gdy zostaniemy zaproszeni do zabawy, dobrze przestrzegać tych kilku zasad:

1. To dziecko jest „szefem” w zabawie – dajmy mu decydować w co i jak się bawimy. Na co dzień większość aktywności, w który uczestniczą dzieci jest narzucona przez dorosłych, więc niech chociaż zabawa zostanie w pełni zależna od dzieci.

2. Daj swojemu dziecku 100% uwagi – niech ten czas, który spędzacie na zabawie będzie tylko dla dziecka – odłóż na bok telefon i komputer, wyłącz telewizor.

3. Podążaj za dzieckiem– nie namawiaj do doprowadzania aktywności do końca- gdy dziecko zmienia zabawę, zrób to razem z nim.

4. Nie zadawaj za dużo pytań – w zabawie nie wszystko musi mieć sens. Zamiast pytać „a dlaczego ta lalka bije drugą” możesz powiedzieć „o, widzę, że ta lalka bardzo się zdenerwowała na tą drugą”.

Oczywiście poza zabawą z rodzicami bardzo ważny jest też czas na zabawę z rówieśnikami (w przedszkolu, szkole, na podwórku), a także na samodzielną zabawę.

Autor: Joanna Gruhn-Devantier